Ściany – ciepłe, bo w kolorze
Nic nie dodaje wnętrzu takiej świeżości jak nowe kolory ścian. Zanim dopadnie nas pierwsza zimowa chandra, zabierzmy się za malowanie. Wbrew pozorom nie tylko żółty potrafi „ogrzać” pokój. Do wyboru mamy naprawdę szeroką gamę barw dających ciepło. Na pierwszym miejscu są beże, również te chłodniejsze. Poza tym pomarańcz, czerwień, brąz, złoto, zieleń, nawet granat. Jeśli drzemie w nas dusza artysty, możemy jedną ze ścian pomalować na mocny kolor, nawet czarny, a pozostałe pokryć beżową farbą. Uzyskamy w ten sposób ciekawy efekt, zachowując przy tym przytulny charakter pomieszczenia. – Przed malowaniem trzeba się zastanowić, czy zależy nam na modzie, czy na efekcie przytulnego gniazdka, a może najważniejszy jest dla nas relaks. W każdej sytuacji sprawdza się beż, ale co dalej? Jeśli relaks, wtedy jaskrawe kolory odpadają. Jeśli energia, to wszystko, co kojarzy się z latem i słońcem. Przyjemny dla oka i bardzo modny jest styl marynarski – błękit, odcienie szarości, kość słoniowa, granat i czerwień – radzi Tomasz Tarasewicz, stylista Domoteki.
Meble, które „otulają”
Kluczowym meblem w salonie jest sofa, warto więc pomyśleć o niej i ścianach razem. Kanapa i fotele mogą mieć różne tonacje, ale w jednej gamie kolorystycznej, zwłaszcza gdy chcemy, by kontrastowały z kolorem ścian. Przytulniej będzie nam na kanapie obitej materiałem, skóra i skaj zawsze ochładzają. Pozostałe meble również mogą zaważyć na przytulności salonu. Komoda, szafka pod telewizor, stół lub ława – wszystkie te przedmioty zrobione z drewna nadadzą pomieszczeniu przytulny charakter. Jeśli postawimy na nowoczesność i styl glamour, trzeba będzie „ogrzewać” pokój dodatkami. Do ważnych salonowych mebli zaliczamy też lampy. Oświetlenie z abażurami (kinkiety, żyrandole) na pewno da nam tzw. ciepłe światło. Paradoksalnie, podwieszane sufity, mimo że obniżają pokój, wcale go nie ocieplają. Ich nowoczesny styl daje odwrotne wrażenie. Również lampy halogenowe nie rozgrzeją nas w jesienne wieczory, choć zetknięcie z nimi grozi oparzeniem.
Rozgrzewająca dekoracja
Prostym sposobem na ocieplenie salonu są dodatki. Okna przystrojone firaną, zasłonami lub roletą rzymską sprawią, że poczujemy kilka stopni Celsjusza więcej. Przy okazji, zmiana dekoracji okiennych to świetny sposób na małe odświeżenie pomieszczenia. Bardzo przytulny charakter salonu uzyskamy dzięki wszystkiemu, co miękkie. Połóżmy na podłogę dywany lub chodniki, na kanapie rozłóżmy poduszki i ciepły pled, lampę ozdóbmy materiałowym lub papierowym abażurem. - Proste, nowoczesne wnętrza są modne i eleganckie, ale niestety zimne. Dołóżmy więc kilka bibelotów, rzecz jasna z umiarem, a wtedy salon zachowa nowoczesny styl, a jednocześnie nabierze cech przytulnego gniazdka – zachęca Tomasz Tarasewicz. Przy zakupie dodatków możemy pobawić się kolorami. – Salon nabierze charakteru, gdy zasłony będą kontrastować ze ścianami. Żeby nie było zbyt pstrokato, dopasujmy zasłony do innych miękkich dekoracji, np. do dywanu – radzi stylista.
Autor(ka): www.superpani.pl Tagi do artykułu: wnętrza salon dekoracje przytulny salon poduszki ciepłe wnętrze
Podziel się z innymi:
|