Zdarzało się, że w dniach dostawy nowego towaru przed drzwiami popularnych „ciucharni” ustawiał się tłum chętnych, a po wejściu rozgrywała się istna walka o najlepsze ubraniowe kąski.
Dziś lumpeksów jest na niektórych osiedlach więcej niż innych sklepów. Nie chodzi bynajmniej o biedne rejony – sklepy te równie często pojawiają się na nowych osiedlach dużych miast. Przykładowo na warszawskich Kabatach na obszarze jednego kilometra kwadratowego można wstąpić do przynajmniej siedmiu „ciucharni”. Według wyliczeń w całym kraju jest ich już ponad 20 tysięcy. Lumpeksomania tak wciągnęła Polki, że w wirze rzekomo tanich zakupów nie zauważają, że nieraz płacą więcej niż w markowych sklepach.
Sklepy z używaną odzieżą przeszły w Polsce istną metamorfozę. Na początku lat 90-tych były to osiedlowe sklepiki, w których dominowały kosze, a do nich wrzucano sprowadzone z zagranicy ubrania, często bez specjalnego segregowania. Brakowało przymierzalni, a w sklepie unosił się charakterystyczny zapach używanych ubrań. Dziś lumpeksy częściej przypominają markowe butiki – ubrania są wyprane, powieszone na wieszakach, ułożone kolorystycznie. Zmieniła się jednak ich cena. W większych miastach o cenie kilku złotych za kilogram można zapomnieć. Zazwyczaj cena wynosi już powyżej 50 zł/kilogram, a jeszcze częściej ubrania, które są wciąż modne, są oddzielnie wyceniane. Bywa, że wyceniane tak, jak w normalnym, firmowym sklepie w centrum handlowym. Niektóre lumpeksy kreujące się na takie, w których znajdziemy same perełki czy modę vintage wywindowały ceny tak, że stały się ekskluzywnym miejscem, gdzie nie każdego stać na zakupy.
Oczywiście wciąż można „upolować” niezłe okazje w secund-handach, a nawet kupić nową odzież, z zagraniczną metką w cenie kilkunastu złotych za kilogram. Przed zakupami warto jednak sprawdzić, czy lumpeks nie zawyża cen i czy te same spodnie lub bluzka nie kosztują mniej, gdy kupimy je w zwykłym sklepie. Bo może płacąc tyle samo kupimy nowe ubranie, z wybranym przez nas rozmiarem i możliwością zwrotu. Zanim wejdziesz do lumpeksu, gdzie wciąż są okazyjne ceny, zastanów się również, co jest ci potrzebne i czego dokładnie szukasz. By nie okazało się, że nie masz spodni, ale znów z lumpeksu wyjdziesz z siatką bluzek i koszulek. Ładnych, tanich, kolorowych, ale jednak takich, których nigdy później nie założysz…
Autor(ka): KAnka www.superpani.pl Tagi do artykułu: ciuchy z lumpeksu – ile są warte? lumpeks second hand sklepy z używaną odzieżą używana odzież
Podziel się z innymi:
|