Siedem młodych kobiet pracuje w agencji reklamowej. Można by powiedzieć, że to dziewczyny sukcesu. Zarabiają spore pieniądze, noszą same markowe ciuchy, stać je na odpoczynek w SPA, wakacje na Karaibach i drogie perfumy. Pracują w reklamie, mają wejścia w mediach i zrobią wszystko, żeby tylko pozyskać klienta. Są trybikiem w świetnie działającej machinie sukcesu. Pewne siebie, niezależne, świadome swej seksualności prześcigają się w opowiadaniu o swoich triumfach. Wciągnięte w wir korporacyjnej pracy świetnie odnajdują się w nowoczesnej rzeczywistości.
Czy są szczęśliwe i spełnione? Spektakl Laboratorium Dramatu pokazuje, co naprawdę kryje się pod makijażem profesjonalistki i śnieżnobiałym żakietem. Gdy kolejne bohaterki zostają same ujawniają zranione oblicze. Okazuje się, że zawodowy sukces wielkomiejskich kobiet nie przekłada się na powodzenie w prywatnym życiu. Dziewczyny są zupełnie zagubione, pod pancerzem zwycięstw kryją niezaleczone kompleksy i niezrealizowaną potrzebę miłości. Każda ma swój prywatny dramat. Od niestraconego dziewictwa i miłości do księdza, przez problemy z ojcem, emocjonalną niedojrzałość do homoseksualności. Ciuchy od najlepszych projektantów to chęć przykrycia siebie, wykreowania nowej siebie, lepszej z nowym życiem, a pod tym pustka i samotność.
„Tiramisu” w reżyserii Aldony Figury to zupełnie nowa odsłona spektaklu teatralnego. To w rzeczywistości siedem aktorek, siedem wspaniałych monologów, siedem dziewczyn z potwornie popapranym i pogruzowanym życiem wewnętrznym i erotycznym.
Mimo salw śmiechu, które wywołują fragmenty „Tiramisu” sztuka nawołuje do refleksji o tym, jakim wyzwaniem jest dla nas życie w nowoczesnym społeczeństwie. Musimy od rana pokonywać swoje lęki, psychozy na korzyść bycia efektywnym. Wstajesz o poranku, szybka kawa, krótki prysznic i bieg do biura, bo praca czeka, a od niej zależy twoje życie. To również sztuka o tym, że ludzie zamykają się w swoim świecie, że żyjemy w więzieniu pracy, w więzieniu swoich obowiązków. Żyjemy w wyścigu za pieniądzem, cały czas biegniemy nie wiadomo dokąd. Joanna Owsianko, dla której „Tiramisu” było debiutem dramaturgicznym pokazała schizofrenię współczesnej kobiety – samodzielnej, pracującej, która odnosi sukces, ma wszystkie rzeczy materialne, których pragnie i nikogo nie potrzebuje, ale z drugiej strony jej psychika nadaje się do leczenia psychiatrycznego, a ona sama wymaga pomocy, opieki, a przede wszystkim zrozumienia i miłości.
Reżyseria : Aldona Figura
Scenografia: Katarzyna Paciorek
Muzyka : Adrian Foltyn
OBSADA :
Dyrektorka - Joanna Fidler / Anna Gajewska
Menedżerka - Magdalena Karel
Planerka - Marta Neuman / Izabela Nowakowska / Anna Kózka
Bajerka - Joanna Niemirska / Roma Gąsiorowska / Maria Jolanta Niklińska
Kreatywna - Magdalena Boczarska / Martyna Peszko
Księgowa - Agnieszka Śnieżyńska / Agata Pruchniewska /Julia Sitarska
Ekant - Elżbieta Komorowska / Magdalena Czerwińska
Czas trwania spektaklu ok.90 min.
Prapremiera 4 marca 2005 roku, na scenie Teatru Studio Buffo
Autor(ka): KAnka www.superpani.pl Tagi do artykułu: tiramisu sztuka tiramisu labolatorium dramatu sztuka tiramisu – słodka a jednak z nutą goryczy aldona figura teatr
Podziel się z innymi:
|