Być mamą i pracować, czyli o powrocie do aktywności zawodowej po narodzinach dziecka

Macierzyństwo. Nigdy nie jest takie samo. Nie ma jednej definicji, która mogłaby przedstawić nam, jakie powinno być. Jedno wiemy na pewno – gdy zostaje się mamą, wszystko odczuwa się bardziej, intensywniej. Dotyczy to również rozważań na temat powrotu do pracy i towarzyszącym temu emocjom. Kiedy jest na to idealny moment i czy on w ogóle istnieje? Dlaczego powrotom do pracy po narodzinach dziecka towarzyszy tak duży strach o swoje maleństwo? Czy współczesne mamy chętniej decydują się na powrót do aktywności zawodowej? Tych pytań jest wiele i niestety – nie ma na nie jednej idealnej odpowiedzi. My natomiast sprawdzamy, czy obecna rzeczywistość sprzyja mamie aktywnej zawodowo.

Jak pogodzić obowiązki zawodowe z macierzyństwem? 

Jest to pierwsza wątpliwość, która pojawia się w trakcie urlopu macierzyńskiego. Maleństwo z miesiąca na miesiąc jest coraz większe. Okazuje się wtedy, że jego potrzeby także rosną razem z nim. Jak więc wkrótce wrócić do pracy i pogodzić obowiązki z byciem mamą? Badania pokazują, że aż 64,3% mam nie widzi możliwości łączenia obowiązków w pracy z opieką nad dzieckiem. Jest to najczęstszy powód, który wpływa na to, że kobiety nie decydują się na powrót do pracy. Warto jednak wspomnieć, że aż 67,9% z nich uważa, że na zmianę decyzji wpłynęłaby możliwość pracy z domu, a 50% kobiet, jako kolejny powód wskazuje elastyczne godziny pracy.

Współczesny rynek pracy sprzyja mamom

W kilku (w szczególności wolnych) zawodach praca zdalna nie jest niczym nadzwyczajnym już od wielu lat. Dużo jednak uległo zmianie na rynku pracy po pierwszych lockdownach, które zmusiły wiele firm do funkcjonowania w środowisku online. Pracodawcy przestali bać się pracy zdalnej i chętniej niż kiedyś dopuszczają taką formę współpracy lub też często – wprowadzają ją na stałe. W związku z tym także mama, która wcześniej pracowała w środowisku biurowym, po powrocie będzie mogła znacznie łatwiej pogodzić życie zawodowe z wychowaniem maleństwa.

MW_LOVI_190321_1099_A3.jpg

Niezastąpione wsparcie

Oczywiście, sytuacja pracującej mamy staje się jeszcze bardziej komfortowa w momencie, kiedy ktoś bliski może zająć się dzieckiem w czasie jej pracy z domu – szczególnie w momencie spotkań online. Dzieci, które są karmione piersią „na żądanie” niestety nie będą skłonne poczekać, aż takie spotkanie dobiegnie końca. W tym przypadku niezastąpioną pomocą będzie laktator. Aktywna zawodowo mama – nawet jeśli pracuje z domu, może odciągnąć pokarm i ze spokojną głową uczestniczyć w spotkaniu, gdy jej partner lub inna bliska osoba może nakarmić głodne maleństwo. Laktator LOVI Prolactis 3D Soft posiada przełomowy lejek 3D najbliższy naturalnemu karmieniu. W odróżnieniu od lejków klasycznych nie tylko ssie, ale przede wszystkim uciska brodawkę. Równomierny, delikatny ucisk stymuluje wydzielanie się prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za produkcje mleka, powodując szybki i naturalny wypływ mleka, bez uczucia dyskomfortu. Jego ważną cechą jest także to, że w 10 minut może odciągnąć nawet 100 ml mleka. Prolactis 3D Soft jest niezastąpionym wsparciem dla aktywnej zawodowo mamy, która może z większym komfortem skupić się na swoich obowiązkach.

Mama-freelancerka

A co z mamami, które prowadzą własną działalność gospodarczą? Jak wygląda ich powrót do aktywności zawodowej? O swoich doświadczeniach opowiedziała nam Ewa – copywriterka i mama 15-miesięcznego Jasia.

Mając własną firmę, w zasadzie nie możesz przestać pracować. Tak też było w moim przypadku. Już kilka dni po narodzinach Jaśka wróciłam do pracy. W tamtym czasie współpracowałam na stałe z dwoma firmami. Wróćmy jednak do czasu przed porodem. Już w ciąży zastanawiałam się, jak połączyć prowadzenie działalności gospodarczej z wychowaniem maleństwa. Wiedziałam, że chcę spędzić z nim jak najwięcej czasu i nie chcę, aby moja praca wpływała na nasze wspólnie spędzane chwile. O dziwo – szczególnie na samym początku – mogłam ze spokojem poświęcić kilka godzin na swoje obowiązki firmowe. Zazwyczaj gdy Jasiu spał, a noworodki przecież przesypiają sporą część dnia. Sytuacja zmieniała się z biegiem miesięcy, kiedy mój maluszek potrzebował coraz więcej uwagi. Właśnie wtedy z pomocą przyszła moja mama. Wspierała mnie i opiekowała się Jasiem, kiedy musiałam skupić się na tekście lub wyjść na spotkanie. W okolicach tego okresu zaczęłam też intensywniej używać laktatora, dzięki któremu bez względu na swój plan dnia, mogłam dostarczyć Jasiowi naturalny pokarm. Okazuje się, że laktator jest przyjacielem aktywnej zawodowo, karmiącej mamy. Laktator Prolactis 3D Soft może być też świetnym kompanem, w momencie, kiedy pojawia się potrzeba wyjścia z domu na dłużej. To wszystko dzięki możliwości ładowania go przez USB, np. powerbankiem oraz jego dyskretnej pracy w każdych warunkach.

Współczesny świat stał się bardziej elastyczny

Nie ulega wątpliwości, że w aktualnych czasach, łatwiej jest wrócić do pracy, ponieważ jest ona bardziej elastyczna. Każda mama ma różne potrzeby – jedna chce skupić się tylko na dziecku, inna czuje potrzebę spełnienia się także na polu zawodowym, a jeszcze inna wraca do pracy jedynie ze względów finansowych. W powrocie – bez względu na to, czym jest on motywowany – nieoceniona okazuje się pomoc bliskich, którzy w razie potrzeby mogą zająć się maleństwem. Mamy karmiące mają jeszcze dodatkowego sprzymierzeńca. Jest nim laktator, dzięki któremu nie muszą martwić się o laktację i mogą wciąż dawać dziecku najcenniejsze wartości odżywcze. Dzięki laktatorowi można pogodzić obowiązki zawodowe z karmieniem naturalnym, bez uszczerbku dla żadnej z tych czynności.

LOVI_laktator_Prolactis_3D_Soft_g.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *