Smaki, za którymi nie przepadałeś jako dziecko, a które pokochasz jako dorosły

Dzieci zwykle nie lubią jeść tego, co zielone, co ma specyficzny zapach lub konsystencję. Wśród przedszkolaków ciężko znaleźć amatorów groszku, szpinaku, pietruszki, cebuli czy wątróbki. Ile razy w dzieciństwie usłyszałeś od rodziców sławne zdanie: „Polubisz, jak dorośniesz”? Może rzeczywiście, by docenić niektóre smaki, trzeba dorosnąć, a może to kwestia odpowiednich dodatków i sposobu przygotowania nielubianych potraw?

Zielony szpinak, wydzielająca nieprzyjemny zapach wątróbka, śliskie grzyby… Podpowiadamy, jak przyrządzić nielubiane składniki z dzieciństwa, tak aby w dorosłym życiu podbiły one nasze serca i podniebienia.

Zielone, a pyszne!

Większość dzieci odrzuca szpinak, zanim w ogóle go spróbuje. Dlaczego? Po pierwsze, to warzywo liściaste, a po drugie, ma ono zielony kolor i już te dwie cechy nie zachęcają najmłodszych do jego spożywania. Za to rodzicom, ze względu na właściwości zdrowotne, często bardzo zależy na wprowadzeniu szpinaku do diety swoich pociech. Jeśli w przedszkolu szpinak był Twoją zmorą, teraz warto dać mu drugą szansę. Z dodatkiem czosnku, cebuli, żółtego sera lub twarogu smakuje on bowiem wyśmienicie.

Muszle nadziewane szpinakiem i twarogiem

Składniki: ·

10–20 muszli makaronowych (w zależności od wielkości)

· 300 g świeżego szpinaku

· 200 g chudego twarogu Mazurski Smak

· 50 g startego sera Mozzarella Mlekpol

· 250 g passaty pomidorowej

· 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

· pół szklanki mleka Mazurski Smak 2%

· 1 cebula dymka

· 2 ząbki czosnku

· 2 łyżeczki ziół prowansalskich

· 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

· 2 łyżki oleju rzepakowego do smażenia

sól· pieprz

Przygotowanie: Makaron muszelki gotujemy al dente w osolonej wodzie przez ok. 6–8 minut (w zależności od wielkości muszelek). Ugotowany makaron odcedzamy i przelewamy na sitku zimną wodą, po czym odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy do niego drobno pokrojony czosnek oraz 1 łyżeczkę ziół prowansalskich i świeżo startą gałkę muszkatołową, mieszamy i smażymy na małym ogniu przez 2 minuty. Szpinak myjemy w zimnej wodzie, osuszamy ręcznikiem papierowym, siekamy na mniejsze kawałki i dodajemy na patelnię. Mieszamy, przykrywamy pokrywką i dusimy przez 3 minuty na średnim ogniu. Następnie przekładamy zawartość patelni do miski i odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Do osobnej miski wkładamy twaróg i rozkruszamy go na drobne kawałki za pomocą widelca. Dodajemy do niego wystudzony szpinak oraz drobno posiekaną cebulę dymkę. Mieszamy wszystko do połączenia składników i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Przygotowanym farszem napełniamy muszle i układamy je obok siebie w naczyniu żaroodpornym. Do garnka wlewamy passatę pomidorową, mleko oraz przecier pomidorowy. Doprawiamy solą, pieprzem oraz ziołami prowansalskimi. Mieszamy, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 3 minuty, aż sos delikatnie zgęstnieje. Tak przygotowanym sosem pomidorowym zalewamy muszelki. Wierzch muszelek posypujemy startym serem Mozzarella. Naczynie żaroodporne wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i zapiekamy przez ok. 20 minut, aż ser się rozpuści i zarumieni. Przed podaniem potrawę możemy dodatkowo posypać świeżą natką pietruszki lub kolendrą.

Wątróbka może być słodka!

Dzieci nie przepadają nie tylko za smakiem, ale też za zapachem wątróbki. Najczęściej podawana jest ona w towarzystwie cebuli. Warto jednak pokusić się o pewne nieoczywiste połączenie i nie zważając na wspomnienia z dzieciństwa – zestawić wątróbkę ze słodkimi malinami. Taki duet gwarantuje zaskakujący, ciekawy efekt warty odkrycia.

Wątroba cielęca z malinami

Składniki: ·

0,5 kg wątróbki cielęcej

· 1 szklanka mleka Łaciate 3,2%

· 1 marchewka

· 4 łyżki mąki

· 4 łyżki masła extra Łaciate

· 3 łyżki miodu

· 300 g malin

· 1 łyżeczka soli

· 1 szklanka czerwonego wina

· 1 łyżeczka pieprzu

· 1 łyżeczka octu

Przygotowanie: Wątrobę dokładnie myjemy, kroimy na części i zalewamy mlekiem. Odstawiamy na 1 godzinę, a następnie odlewamy mleko i obtaczamy w mące. Marchewkę obieramy i ścieramy na grubych oczkach. Wątróbkę obsmażamy na rozgrzanym na patelni maśle, pod koniec smażenia dodajemy startą marchewkę i chwilę razem dusimy. W rondelku karmelizujemy miód i dodajemy maliny z winem. Gotujemy ok. 5–10 minut, aż całość ładnie się połączy. Doprawiamy solą, pieprzem i octem. Wątróbkę podajemy z sosem malinowym.

Grzyby nie takie straszne, jak je malują!

Do smaku, a zwłaszcza do konsystencji grzybów niekiedy ciężko się przekonać. Zwykle kojarzą się one z ciężkimi sosami do mięs. Już teraz warto zaplanować jednak jesienne spacery w poszukiwaniu tych leśnych skarbów, bo nic nie sprawia więcej satysfakcji niż samodzielne zebranie i przygotowanie grzybów. Dziecięce uprzedzenia względem nich pomoże pokonać danie w interesującym wydaniu: spróbujcie przygotować omlet idealny na śniadanie.

Omlet z leśnymi grzybami

Składniki:

· 3 duże jajka

· 50 ml mleka Łaciate 3,2%

· 1 łyżeczka masła extra Łaciate

· 100 g grzybów (np. borowiki, prawdziwki, podgrzybki, rydze, kozaki, maślaki)

· 6 plastrów sera Rolada ustrzycka Mlekpol

· 1 średni pomidor

· 1 biała cebula

· garść natki pietruszki

· sól, pieprz do smaku

Przygotowanie: Grzyby oczyszczamy, osuszamy i kroimy na plastry. Cebulę siekamy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy pokrojoną cebulę, mieszamy i smażymy na małym ogniu razem z grzybami, aż cebula się zeszkli (jednak najlepiej nie dłużej niż przez 5 minut). Jajka wbijamy do miski, ubijamy przez 3 minuty mikserem na wysokich obrotach. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Dodajemy mleko, ok. 1/3 łyżeczki soli, 1/3 łyżeczki mielonego pieprzu, mieszamy. Sparzony pomidor obieramy ze skórki i kroimy w ósemki lub w grube plastry. Przekładamy na grzyby podsmażone z cebulą. Nie mieszamy. Następnie rozkładamy plastry Rolady ustrzyckiej. Jajka przelewamy na patelnię, posypujemy posiekaną natką pietruszki, przykrywamy pokrywką i dusimy przez 3–4 minuty. Następnie szybkim ruchem zdejmujemy pokrywkę, odwracamy omlet i smażymy jeszcze przez 2–3 minuty, aż jajka się zetną. Podajemy bezpośrednio po przygotowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *