Bestia Olga Sawicka – recenzja

W Suwałkach niespodziewanie pojawił się seryjny morderca, który zabija młode blondynki. Porucznik Ada Krzesicka musi jak najszybciej znaleźć sprawcę. Jednak nie będzie to łatwe w mieście, w którym rządzą mężczyźni i układy, sięgające stołków wysokich pracowników Milicji Obywatelskiej. Książka Olgi Sawickiej pt. „Bestia” , ukazała się nakładem wydawnictwa Burda

Bestia grasuje w Suwałkach od niedawna. Zabija młode blondynki, następnie je gwałci i wyłupuje oczy, które zabiera jako trofeum. Milicja prowadzi dochodzenie, ale tak naprawdę nie wie, w którą stronę iść, by złapać trop. Komendant chce jak najszybciej zakończyć dochodzenie i jest w stanie aresztować pierwszego lepszego podejrzanego, byle tylko góra przestała naciskać. Porucznik Krzesicka musi przeciwstawić się systemowi, żeby doprowadzić prawdziwego sprawcę przed oblicze sądu.

Bestia to książka, która świetnie opisuje klimat małego miasteczka lat 70. Każde zdanie ocieka klimatem PRL-u. Mamy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie. Autorka świetnie oddała klimat małego miasteczka, w którym każdy każdego zna i każdy jest od każdego zależny. Nawet milicjanci nie są wolni od koneksji.

Dlatego też, zuchwałe zbrodnie Bestii, sprawiają, że nikt nie chce uwierzyć, że mógł się ich dopuścić ktoś miejscowy. Milicja również szuka mordercy wśród przyjezdnych. Niestety wciąż natrafia na „puste” strzały.

View this post on Instagram

Ogladaliście serial Pułapka na TVN? Oba sezony oglądałam z wielkim zaciekawieniem. Dlatego ucieszyłam się, kiedy wydawnictwo @burdaksiazki przysłało mi egzemplarz książki pt. "BESTIA", książki do której wielokrotnie odwolywali się bohaterowie serialu, zwłaszcza w drugim sezonie. Byłam ciekawa, czy historia przedstawiona w książce, będzie miała swoje odwołania do serialu. Zwłaszcza, że Bestia została napisana przez Olgę Sawicką, główną bohaterkę serialu, graną przez Agatę Kuleszę. Bestia to opowieść o seryjnym mordercy z Suwałk, który zabija, gwałci młode blondynki, a po wszystkim pozbawia je gałek ocznych. Akcja dzieje się w Suwałkach, w których każdy wie wszystko o każdym. Młoda, ambitna porucznik Ada Krzesicka próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw. Ale praca detektywa, zwłaszcza w opanowanym przez mężczyzn świecie nie jest łatwa. Dodatkowo komendant nie ułatwia Adzie zadania, bo liczy na szybki i spektakularny sukces. Nie ważne czy ktoś jest naprawdę winny czy nie, liczy się wynik – złapanie przestępcy. A że przypadkowy człowiek trafia za kratki? No cóż, dowody mówią same za siebie. Bestie czyta się szybko, soczyście, z wypiekami na twarzy. Wszystko w tej książce jest takie jakie powinno być w dobrym kryminale: intryga,odrobina humoru i zabawy kryminalnymi konwencjami, sugestywne opisy peerelowskiego klimatu,krwiste dialogi, lekki rys psychologiczny. Wielkim plus za główną postać – porucznik Krzesicką, świetnie skonstruowana postać. Kim jest Olga Sawicka, niewiadomo. Ale jedno muszę przyznać – świetnie się spisała. Jestem ciekawa czy wyda kolejną książkę 😉

A post shared by Aleksandra Załęska (@mamanawypasie) on

Autorka nie tylko dobrze oddała klimat minionej epoki, ale również świetnie nakreśliła portrety psychologiczne bohaterów. Porucznik Ada Krzesicka to babka z „jajami”, która nie boi się nikogo i za wszelką cenę chce dążyć do prawdy. To kobieta po przejściach, która zranione serce leczy nadmierną ilością alkoholu. Jej postać została świetnie wykreowana, przyciąga uwagę i budzi sympatię czytelnika. Gorzej niestety z pozostałymi bohaterami, łącznie z samą Bestią. Co prawda mamy do czynienia z jego przemyśleniami, znamy jego modus operandi, wiemy jak dokonuje zabójstw. Jednak w żadnej chwili nie czujemy do niego czegoś więcej niż obrzydzenia. Postać mordercy nie jest skomplikowana, nie ma w nim żadnych moralnych zawahań, czy przeobrażeń. Ot skrzywdzone dziecko, które dokonuje zemsty.

„Bestię” czyta się szybko, wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Kolejne rozdziały są tak skonstruowane, że czytelnik chce tylko więcej i więcej. I choć w pewnym momencie wszystkie elementy układanki zaczynają do siebie pasować, a czytelnik znacznie szybciej niż milicjanci dochodzi do prawdy, to książkę czyta się z przyjemnością.

Wszystko w tej książce jest na swoim miejscu: intryga,odrobina humoru i zabawy kryminalnymi konwencjami, sugestywne opisy peerelowskiego klimatu, szacunek dla detalu, krwiste dialogi, subtelnie przemieszana historia z psychologią (ale bez zadęcia), a przede wszystkim doskonale opisane postaci z panią porucznik Adą Krzesicką na czele.

Kim jest Olga Sawicka, nie wiadomo. Ale jedno muszę przyznać – świetnie się spisała. Jestem ciekawa czy wyda kolejną książkę.

Mama na Wypasie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *