Cichy wielbiciel – recenzja

Dostałaś kiedyś SMS, kwiaty, prezent od tajemniczego wielbiciela? Wydawało Ci się to bardzo romantyczne? A co byś zrobiła, gdyby okazało się, że nie jest to tylko chwilowe zauroczenie Twoją osobą, ale długotrwałe uprzykrzanie życia?

Ten problem podejmuje Olga Rudnika, w swojej najnowszej książce „Cichy wielbiciel”, podejmującej temat stalkingu. Obecnie stalking jest definiowany jako „złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się, czy prześladowanie, zagrażające czyjemuś bezpieczeństwu”. Do tej pory mało mówiło się na ten temat, można powiedzieć, że ten problem nie był szeroko komentowany i poruszany, dopóki ofiarą stalkingu nie padła Kasia Tusk, córka premiera. Od tego momentu wiele osób zaczęło interesować się tym tematem.

Olga Rudnicka na problem stalkingu wpadła przypadkowo, szukając materiałów do jednej ze swych powieści. Postanowiła stworzyć historię, która wiernie odwzorowuje zachowanie stalkera i strach jego ofiary.

Julia, młoda dziewczyna, która w życiu szuka spokoju i miłości, można powiedzieć, że wiedzie szczęśliwe życie – ma pracę i kochającego chłopaka. Pewnego dnia, nieoczekiwanie otrzymuje bukiet kwiatów, to co każdy uznaje za romantyczny gest, wkrótce przemieni się w prawdziwy koszmar. Ciągłe SMS-y, głuche telefony, dziwne prezenty, Julia coraz bardziej czuje, jak na jej szyi zaciska się pętla. Powoli odsuwają się od niej przyjaciele, znajomi, dziewczyna traci pracę. A cichy wielbiciel wciąż czai się nie tylko w jej głowie, ale również w pobliżu jej domu. Ta sytuacja o mało nie doprowadza do tragedii, kiedy Julia znajduje się na skraju załamania nerwowego…

„Cichy wielbiciel” doskonale analizuje sytuację ofiary stalkingu. Początkowe zauroczenie nieznajomym przeradza się w strach, rozpacz. Olga Rudnicka doskonale prowadzi czytelnika przez kolejne dni życia Julii, wypełnione strachem i walką z tajemniczym nieznajomym. Autorka na kartach swojej książki stworzyła realistyczne postacie, które mógłby z powodzeniem być naszymi znajomymi, przyjaciółmi, sąsiadami. Dzięki temu, Rudnicka uzmysławia, że tego typu sytuacja może przytrafić się każdemu. Opisywaną sytuację widzimy z trzech perspektyw: Julii – co jeszcze lepiej pozwala nam się wczuć w sytuację ofiary, jej chłopaka Pawła – co pokazuje nam, że ofiarą stalkera staje się nie tylko jego wybranka, a także jej najbliżsi, oraz samego stalkera, dzięki czemu jeszcze głębiej wnikamy w chorą i poplątaną psychikę prześladowcy.

Akcja książki wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Wprost nie można się od niej oderwać. Książka intryguje, a momentami nawet przeraża, zwłaszcza jeśli czyta się ją w zamkniętym pokoju, a za ścianą słyszy kroki kogoś obcego lub przyjdzie SMS z nieznanego numeru…

Cichy wielbiciel to lektura godna polecenia każdemu, bez wyjątku. Uzmysławiająca, że każdy z nas może stać się ofiarą stalkingu, a w pewnych sytuacjach, na pewno znaleźliśmy się nie raz.

Nawet jeśli Ty nie zauważasz wokół siebie stalkera, on może zauważyć Ciebie…

Olik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *