Czas niesprawiedliwych – recenzja

Elżbieta Jodko-Kula stworzyła piękną iw zruszającą historię o czasach II wojny światowej. Przeplatające się losy siedmiu rodzin są mocno związane z historią Polski. Z kart książki poznamy również codzienne życie mieszkańców Żoliborza w latach poprzedzających wojnę oraz po jej zakończeniu. To historie ludzi, którzy byli pierwszymi mieszkańcami nowej dzielnicy Warszawy; tych, którym miejsce to zawdzięcza swój klimat. Czas niesprawiedliwych to piękna i wciągająca historia, obok której nie można przejść obojętnie.

Lata 20-ste XX wieku. Kilka rodzin z różnych zakątków Polski przeprowadza się na warszawski Żoliborz. Poznają się dzięki dzieciom, które spędzają czas na wspólnych zabawach, co sprawia, że więzy między ich rodzicami również zaczynają się zacieśniać. Dziewczynki rozpoczynają naukę w Liceum Sióstr Zmartwychwstanek, a chłopcy w większości w Liceum im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Nadchodzi 1 września 1939 roku. Poprzez radio płyną groźne, ale pełne zapału słowa prezydenta Starzyńskiego…Przyjaciele od wspólnych zabaw na skwerze w Parku Żeromskiego, dzisiaj już ludzie praktycznie dorośli, nie mają zamiaru pogodzić się z okupacyjną rzeczywistością po upadku kampanii wrześniowej. Rozpoczynają działalność w konspiracyjnym podziemiu. Jednak lata wojny to czas niesprawiedliwych: czas nie tylko bohaterów, ale zdrajców i donosicieli. Wkrótce kilkoro z dawnych, beztroskich dzieci z Żoliborza trafi do Oświęcimia. Jedynie nielicznym dane będzie przeżyć wojnę.

W książce fikcja literacka miesza się z historią. Podczas jej pisania autorka skorzystała z wielu źródeł historycznych. Były to między innymi dokumenty z archiwum obozu Auschwitz, raporty rotmistrza Witolda Pileckiego, dokumentacja Archiwum Historii Mówionej, Archiwum Miasta Stołecznego Warszawy na Krzywym Kole i w Milanówku, Archiwum Akt Nowych oraz liczne inne dokumenty związane z czasami wojny i okupacji. Ważnym źródłem inspiracji była też historia rodziny samej pisarki. W książce pojawiły się postacie historyczne, jak choćby Witold Pilecki, Lidwik Berger, Eugeniusz Bendera, Zbigniew Krzysik czy Stanisław Jaster.

Czas niesprawiedliwych – moja opinia

Autorce udało się wykreować naprawdę sympatyczne postaci, których nie da się nie polubić. Każda z nich miała wiele do powiedzenia i każda jakąś rolę do odegrania. Każda z nich, szczególnie w czasie wojny pokazała hart ducha a ścieżki, którymi wędrowała w tamtym niełatwym dla naszego narodu czasie odzwierciedlały losy wielu autentycznych ludzi. Mimo tego, że postacie nie mają w sobie żadnej literackości, język opisu jest raczej surowy, to udało mi się zapałać do każdego bohatera wielką sympatią. Bohaterowie nie mają jakiegoś szczególnego rysu psychologicznego, jednak wzbudzają sympatię i podziw. Z napięciem śledziłam losy każdego bohatera i losy każdego przeżywałam oddzielnie, zwłaszcza Staszka Jastera. W strasznych czasach przyszło żyć tym młodym ludziom. Nie jestem w stanie pojąć, jak wielki strach i poczucie niesprawiedliwości musieli odczuwać ci, których dosięgły gestapowskie ręce.

Podobało mi się to, że autorka za wszelką cenę nie próbuje upiększać ówczesnej rzeczywistości, pozwalając bohaterom na pozostanie zwykłymi ludźmi. Pokazuje życie takim, jakim było w tamtym czasach. Rodziny bohaterów przeżywają trudności, związane choćby ze zdobyciem jedzenia. Żyją z nadziejami na lepszą przyszłość i codziennymi troskami, obarczonymi wojennymi traumami, lepiej lub gorzej potrafiącymi radzić sobie w wojennej rzeczywistości. Nie ma tu idealizowania wojennej rzeczywistości, nie ma tu idealizowania bohaterów. I to jest wielki plus tej książki. Mamy poczucie przeniesienia się w czasie i wspólnie z bohaterami przeżywamy ich problemy. Autorka wykazała się naprawdę dobrym rozeznaniem tematu. Zebrała duży materiał i stworzyła z niego potężną powieść, którą czyta się jednym tchem. Jestem pełna podziwu dla autorki za tak, dokładne opisanie losów tak wielu bohaterów. Pomimo, iż książka liczy ponad 700 stron, czyta się ją szybko i przyjemnie. Język jest prosty i zrozumiały. Zżyłam się z bohaterami przez te kilka dni, potrafiłam wczuć się w ich położenie.

Czas niesprawiedliwych to niezwykle wartościowa, dobra książka, którą można zaklasyfikować jako powieść historyczno-obyczajową. Nie jestem w stanie opisać, co czuję po zakończeniu lektury. Bije z niej przede wszystkim strach i bezgraniczny ból. Jest mi smutno, ciężko. Ta powieść zostanie w mojej pamięci na długo. Nie sposób zapomnieć takiej historii i emocji z nią związanych. Dziękuję autorce za to, ze w tak przystępny sposób opisała realia wojennego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *