Gra w kłamstwa – recenzja

Cztery przyjaciółki spotykają się po latach, by zmierzyć się z przeszłością, z którą, każda ma nadzieję, się uporały. Niestety gra, którą prowadziły za młodu, obróci się przeciwko nim. Ruth Ware stworzyła niesamowity thriller, który do ostatniej strony trzyma w napięciu

Isa, Thea, Fatima i Kate poznały się w szkole z internatem. Przez rok były nierozłączne, trzymały się razem, jedna za drugą wskoczyły by w ogień. Niestety jeden feralny sobotni wieczór, na zawsze odmienił losy dziewcząt, które w trybie pilnym zostały oddalone ze szkoły.

Każda z nich, na swój sposób, starała się uporać z demonami przeszłości. Niestety. Nie było to wcale łatwe. Fatima znalazła ukojenie w swojej wierze, Isa została prawniczką, Thea znalazła pracę w kasynie, a Kate – pozostała w Salten, w miejscu gdzie wszystko się zaczęło.

Wydarzenia poznajemy z perspektywy Isy. To właśnie ona jest pierwszoosobowym narratorem powieści. Tylko z jej perspektywy widzimy to, co się dzieje. Poznajemy tylko jej punkt widzenia. A o ile książka byłaby ciekawsza, gdyby autorka do głosu dała dojść każdej z bohaterek, a zwłaszcza Kate.

Każda z bohaterek jest skonstruowana inaczej, każda ma swoje wady i zalety. Każdą możemy w jednej chwili darzyć sympatią, by za chwilę obrócić się przeciwko niej. Widać, że bohaterki nie poradziły sobie z demonami przeszłości, które wciąż rzutują na ich życie. Dość powiedzieć, że jedna z nich zmaga się z uzależnieniem od alkoholu.

Fabuła „Gry w kłamstwa” opiera się na sekrecie, który połączył cztery przyjaciółki. Czytając zapowiedź książki, wydaje nam się, że wiemy, na czym opierze się fabuła, a skrywane przez nią tajemnice są łatwe do rozszyfrowania. Dość szybko możemy się jednak przekonać, jak nieprawdziwe i ulotne jest takie założenie. Autorka bowiem zdradza kolejne fakty niespiesznie, z bolesną niemal ostrożnością, najlepsze zostawiając oczywiście na koniec.

Stopniowo odkrywamy to, co wydarzyło się 17 lat temu. Dowiadujemy się co zdeterminowało młodość głównych bohaterek. Historia pozornie prosta i dość oczywista, z każda chwilą staje się bardziej dramatyczna i złowieszcza.

Gra w kłamstwa” zawiera w sobie wszystkie te elementy, które stanowią o dobrej psychologicznej rozrywce: piętrzące się kłamstwa, sekrety, tajemnice z przeszłości, a to wszystko związane z pewną zbrodnią, w którą uwikłane są nasze bohaterki. Choć autorka nie ustrzegła się dłużyzn.

Gra w kłamstwa” wciąga od samego początku. Z zapartym tchem śledzimy historię czterech przyjaciółek. Przekonujemy się, że bezwarunkowa lojalność wobec przyjaciółek może mieć dramatyczne konsekwencje. Ruth Ware świetnie zbudowała napięcie i nakreśliła całkiem mroczny klimat powieści. Co prawda koniec, trochę mnie rozczarował, ale książka jako całość zasługuje na uwagę.

Książka „Gra w kłamstwa” Ruth Ware ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i Ska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *