Nie patrz – recenzja

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Marcela Mossa. Z dystansem odnoszę się do książek, które reklamowane są jako „najlepsze, najgłośniejsze” i inne naj. Książka Marcela Mossa Nie patrz, zapowiadana jest jako „Najmocniejszy thriller, jaki przeczytasz w tym roku”. Czy faktycznie tak jest? Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Filia

Główną bohaterką jest Ewa, psychoterapeutka, która doradza ludziom, ale sama nie potrafi zrobić porządku ze swoim życiem. Obok niej w książce występują nastolatkowie: Kryspin, Nina i ich koledzy, a także Martyna, która zaczyna szantażować Ewę.

Z pozoru mamy do czynienia z trzema różnymi historiami. Historią Ewy, która co raz bardziej popada w alkoholizm, historią morderstwa ojca Kryspina, a także w retrospekcjach historią Adama, który żyje w sadomasochistycznym związku. Z pozoru historie te nie mają nic wspólnego, jednak do czasu. W pewnym momencie okazuje się, że wszystko jest ze sobą powiązane.

Nie będę streszczać fabuły, bo zapoznacie się z nią, kiedy sięgniecie po książkę. Zaintrygowało mnie hasło, pod którym reklamowana jest książka. Jednak czy faktyczni jest to najmocniejszy thriller, jaki przeczytam? Niestety śmiem w to wątpić. Niewątpliwie fabuła jest ciekawie zbudowana, autor umiejętnie tworzy napięcie i dawkuje czytelnikowi wiedzę. W sposób intrygujący prowadzi czytelnika przez kolejne meandry zdarzeń, prowadząc go do zaskakującego finału. Czytelnik nie jest w stanie oderwać się od książki i chce jak najszybciej poznać finał tej pogmatwanej historii.

Jednak dla mnie w wielu momentach historia była bardzo mocna naciągana i nieprawdopodobna. Podobnie jak nie przemawiały do mnie kreacje głównych bohaterów. Zwłaszcza Ewy, która niby jest psychoterapeutką, ale sama przed sobą nie umie przyznać, że ma problem z alkoholem i brnie coraz głębiej w szantaż Martyny. Nieudolnie zbudowane zostały postacie nastolatków, którzy owszem mają problemy z rodzicami, owszem pozostawieni są samym sobie ze swoimi emocjami i problemami, ale w ich kreacji zabrakło mi autentyczności.

View this post on Instagram

"Najmocniejszy thriller jaki przeczytasz w tym roku" – brzmi hasło reklamowe na najnowszej książce Marcela Moss pt. "Nie patrz". Cóż dla mnie nie jest to Najmocniejszy thriller jaki czytałam, ale fabuła na pewno jest intrygująca. Mamy tu trzy historie: psychoterapeutki Ewy, Adama i śmierci ojca nastolatka. Z pozoru historie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale zaskakująco łączą się pod koniec książki. Fabuła, może nie jest najwyższych lotów, bo w wielu miejscach jest aż nieprawdopodobna, ale wciąga i nie pozwala oderwać się od książki, aż do końca. To thriller w wielu miejscach naciągany, ale jednak wciągający. To, co uderza to wszech obecny pech bohaterów. Nagromadzenie złych wydarzeń, pechów, nieszczęść jest tak ogromne, że momentami sprawia kuriozalne wrażenie. Nie patrz jest książką nieźle napisaną, która porusza ważny temat przemocy wobec mężczyzn czy rozpicia młodzieży. Ale po lekturze pozostaje pewien niesmak, nie jest to książka, która na długo zostanie w mojej pamięci, aczkolwiek na wieczór z książką, na pewno ją polecam. @wydawnictwofilia #książki #książka #bookstagram #czytam #book #czytambolubie #books #bookstagrampl #booklover #ksiazka #czytanie #bookworm #reading #ksiazki #czytambolubię #instabook #kochamczytać #czytaniejestfajne #czytamy #kochamksiążki #ksiazkoholizm #takczytam #bookstagramtopasja #poland #bookish #polska #czytanienieboli #bookshelf #bookaddict

A post shared by Aleksandra Załęska (@mamanawypasie) on

Zresztą w kilku scenach również tej autentyczności czy rysu psychologicznego mi zabrakło. Dość powiedzieć o scenie gwałtu zbiorowego – ofiara po całym zdarzeniu idzie pod prysznic, wypija drinka i tyle. Zdecydowanie czegoś zabrakło.

Mam mieszane uczucia wobec tej książki. Nie potrafię jej jednoznacznie ocenić. Z jednej strony zainteresowała mnie fabuła, wciągnęła historia Ewy, ale z drugiej strony w książce było wiele nieścisłości i niedociągnięć. Niektóre tematy były traktowane „po łebkach”, jak choćby temat sadomasochizmu, ale w wydaniu uległego mężczyzny i dominującej kobiety. Temat został jedynie zaznaczony, ale zupełnie nie pociągnięty dalej. A szkoda, bo na kanwie tego tematu można było zbudować bardzo ciekawą opowieść.

Nie patrz pozostawiło pewien niesmak. Mam wrażenie, że autor chciał poruszyć zbyt wiele tematów i w pewnym momencie wymknęły mu się one spod kontroli.

Nie patrz, dla mnie, nie jest mistrzowskim popisem autora. Czegoś w książce zabrakło. Jednak jeśli lubicie thrillery, które trzymają w napięciu, ale nie wymagają wysilenia szarych komórek, książka Marcela Mossa jest jak najbardziej dla was.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *