Stażystka – recenzja książki

Alicja Sinicka w „Stażystce” stworzyła niezwykle wciągającą historię. Fabuła intryguje, zaciekawia, a jednocześnie zaskakuje. Autorka dała nam rewelacyjną opowieść. Misternie utkała historię, która wzbudzała całą gamę przeróżnych emocji. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwo Kobiece

Stażystka opowiada o Klaudii Neter, młodej, samotnej dziewczynie, która co rusz wikła się w romanse z dużo starszymi mężczyznami. Po zakończeniu jednego z nich, postanawia zmienić swoje życie i wreszcie zrobić coś dla siebie. Marek Skalski to przystojny człowiek sukcesu – ma dobrze prosperującą firmę, piękną żonę i udane życie rodzinne. Jak łatwo się domyśleć ścieżki tych dwojga się przetną, a co z tego wyniknie – to już musicie odkryć sami, sięgając po najnowszą książkę Alicji Sinickiej.

To, co podobało mi się w tej książce, to kreacja głównego bohatera – Marka Skalskiego. Pomijam fakt, że został przedstawiony, jako zabójczo przystojny mężczyzna. Skupię się bardziej na rysie psychologicznym bohatera. Jest to człowiek, który skrywa w sobie chorobę psychiczną. Mianowicie ma obsesję na punkcie symetrii. Jego życie musi być poukładane, symetryczne. Każde zaburzenie symetrii doprowadza go do szału. Jego rysy psychologiczny jest bardzo dobrze nakreślony. Szkoda, że pod koniec Marek zaczyna przypominać skamlącego szczeniaka. Pomimo swojej obsesji, swojego zachowania względem kobiet, budzi sympatię czytelnika.

Świetnie jest również pokazana żona Skalskiego – Ewa. Kobieta, skrywająca swoje demony, kochająca męża i synów nad życie. Jej postać, jako zimnej suki, została nakreślona po mistrzowsku. Razem z mężem tworzy chory związek, który intryguje i zaskakuje.

O ile kreacje Skalskich bardzo mi się podobały, o tyle kreacja Klaudii była mocno naciągana. Piękna dziewczyna, która swoje w życiu przeszła, zachowuje się trochę jak sierotka Marysia, która myśli jedno, a robi drugie. Brak konsekwencji w jej działaniu to największy zarzut jaki mam do tej bohaterki. Dziewczyna, dla której sponsoring nie jest obcy, oburza się na słowa byłego partnera „fajna, łatwa dupa” – no zaraz coś tu nie gra.

Stażystka to połączenie romansu, erotyka i thrillera psychologicznego. Alicja Sinicka świetnie żongluje tymi gatunkami. Dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie.

Historie poznajemy z dwóch perspektyw – tytułowej stażystki, Klaudii i żony Marka Skalskiego – Ewy. Dzięki czemu mamy dwutorowy obraz sytuacji, który jeszcze lepiej pozwala nam zrozumieć motywy działania bohaterek. Przez całą książkę nie wiemy jednak co siedzi w głowie Marka, dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej, ale za to znamy wszystkie rozterki i obawy obu kobiet.

Historia opowiedziana w książce z jednej strony jest mocno naiwna, ale z drugiej tak skonstruowana, że wciąga czytelnika i sprawia, że nie może się on oderwać od książki. Wielki plus za zakończenie książki – nieprzewidywalne i zwalające czytelnika z nóg! Po opisie irytującego zachowania głównej bohaterki, która niby chce uciec przed psychopatą, ale z drugiej strony lgnie do niego, jak mucha do miodu, otrzymujemy na zakończenie fajerwerki, których nikt się nie spodziewał.

Stażystka to książka o tym, jak pożądanie niszczy, a naiwność prowadzi do zguby. Jak bardzo pozory mogą mylić i jakie szaleństwo potrafi się ukryć w naszych głowach.

Stażystka to książka bardzo intrygująca. Tajemnica goni tajemnicę,a zbrodnie w tle dodają mroku całej historii. Muszę przyznać, że jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i z pewnością nie ostatnie! Choć w niektórych miejscach dało się wyczuć pewną niekonsekwencję, niektóre sytuacje mnie irytowały, to w całości historia opisana przez Alicję Sinicką broni się. Zabrakło mi jednak nutki strachu, tak charakterystycznej dla thrillerów. Aura tajemnicy towarzyszy nam od początku, ale nie ma bardzo mamy się czego bać. Jest to natomiast książka pełna emocji, często skrajnie różnych.

Polecam,książka którą zdecydowanie warto przeczytać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *