Tajemnice kobiecego orgazmu

Według najnowszego badania na temat satysfakcji Polaków z życia seksualnego przeprowadzonego na zlecenie marki Durex aż 51%[1] z nas szuka informacji o sposobach osiągania orgazmów w Internecie. Co podpowiada sieć? Magiczny punkt G, instrukcja obsługi kobiecego ciała w kilku prostych krokach czy też pozycja idealna. Dotknij tu, powiedz to, a doprowadzisz każdą kobietę do rozkoszy. Jednak jak się okazuje, kobiecy orgazm to bardziej złożona kwestia…

Orgazm z Wenus

Kobiety najczęściej osiągają orgazm poprzez stymulację łechtaczki, na drodze masturbacji albo seksu oralnego. Mogą go również doświadczyć podczas penetracji pochwy, seksu analnego, w wyniku pieszczot piersi, a także tylko poprzez wyobrażenie, czy sen. Orgazmy doświadczane w wyniku bezpośredniej stymulacji łechtaczki są subiektywnie określane przez kobiety jako bardziej intensywne, ale krótsze, a te w wyniku penetracji, jako mniej intensywne, ale dłuższe. U kobiet, w przeciwieństwie do mężczyzn, nie występuje tzw. okres refrakcji, w którym organizm jest niezdolny do kolejnego szczytowania. Kobiety mogą osiągać orgazm podczas jednego stosunku od 3 do 5 razy. Warunkiem jest brak spadku poziomu podniecenia poniżej fazy plateau, którą charakteryzuje wzrost ciśnienia, przyśpieszony oddech i bicie serca oraz zwiększone napięcie mięśni.

Kochanie, sprawdzam!

5% mężczyzn było pewnych, a 25% miało podejrzenia, że ich partnerka pozorowała swoją rozkosz. Tymczasem udawać orgazm zdarzyło się 39% kobiet. Większość z nich robi to dość często. Dlaczego? Powodów jest wiele. Czasem wynika to z tego, że nie chcą sprawić partnerowi przykrości albo chcą, żeby poczuł się dobrze. Innym razem jest to sposób na szybsze zakończenie stosunku, na który nie mają ochoty. Bywa także, że kieruje nimi obawa, iż partner się zezłości lub obrazi. Kobiety są utwierdzane w poczuciu, że brak orgazmu nie jest w porządku. Co ciekawe, mężczyźni nie są automatycznie zaprogramowani na orgazm. Im też zdarza się go… pozorować. 13% z nich udawało szczytowanie, choć większość tylko kilka razy w życiu.

– Przekonanie lansowane w mediach, że każdy seks powinien kończyć się orgazmem sprawia, że osoby wstydzą się, że orgazm trudno jest im osiągnąć i dlatego decydują się go udawać. Obowiązujące wzorce społeczne wprowadzają szereg często nierealistycznych oczekiwań dotyczących naszego życia seksualnego. Podczas, gdy różne badania wskazują na to że, 15-25 % kobiet nie ma możliwości osiągnięcia orgazmu podczas tradycyjnego stosunku i często potrzebują one innych form stymulacji – komentuje dr Daniel Cysarz, seksuolog, psychoterapeuta, ekspert marki Durex.

Co robię nie tak?

Brak orgazmu wywołuje często poczucie winy u obojga partnerów. Kobieta czuje się gorsza, nie w pełni kobieca, ponieważ nie szczytuje podczas stosunku. Mężczyzna traci pewność siebie i zaczyna wątpić w swoją męskość, skoro nie może zapewnić swojej wybrance rozkoszy. W głowach kochanków pojawiają się pytania „Co jest ze mną nie tak?”, „Co robię źle?”, „Czy jestem beznadziejny w łóżku?”. W takiej sytuacji niezbędna jest szczera rozmowa między partnerami.

– Jeśli brak orgazmów postrzegany jest jako dokuczliwy, przykry dla jednego lub obojga partnerów, powoduje dyskomfort i obniża ochotę na seks czy bliskość, warto, aby partnerzy otwarcie porozmawiali ze sobą o swoich oczekiwaniach i obawach, a także spróbowali znaleźć satysfakcjonujące dla każdej ze stron rozwiązanie – mówi Izabela Jąderek, seksuolog, terapeuta, ekspert marki Durex.

Nadmierne skupianie się na osiągnięciu orgazmu zdecydowanie nie sprzyja odczuwaniu prawdziwej satysfakcji ze zbliżenia. Zamiast więc dążyć do perfekcyjnego seksu, warto nauczyć się doświadczać wspólnego relaksu i po prostu cieszyć bliskością.

Klucz do #wielkiegoO

Choć nie ma jednego, uniwersalnego sposobu na doprowadzenie partnerki na szczyt rozkoszy, istnieje kilka czynników, które wpływają na doświadczanie częstych i intensywnych orgazmów. Po pierwsze akceptacja i znajomość swojego ciała, znajomość preferowanej formy dotyku (szybszy, wolniejszy itd.) i umiejętność komunikowania swoich potrzeb partnerowi. Znaczenie ma także sprawność i kondycja fizyczna.

– Satysfakcjonującemu zbliżeniu nie sprzyja stres, napięcie i przemęczenie. Żeby móc osiągnąć orgazm przede wszystkim potrzebne jest wyzbycie się kontroli i zadaniowego podejścia do seksu. Bardzo ważne jest też to, jak układają się relacje z partnerem w innych sferach wspólnego życia – dodaje Izabela Jąderek, seksuolog, terapeuta, eskpert marki Durex.

W sypialni możemy skorzystać z drobnej pomocy. Jeśli chcemy, by nasza partnerka odczuła głęboką przyjemność, warto sięgnąć po żele stymulujące łechtaczkę np. Durex Intense, który zapewnia multisensoryczne doznaniai poprawia ukrwienie łechtaczki, przez co zwiększa jej wrażliwość na dotyk. Odrobina żelu podczas gry wstępnej spotęguje u niej podniecienie i pożądanie, zapewniając bardziej intensywne doznania dla niej i dla niego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *