Lwowska odyseja – wojenna opowieść o losach rodziny ze Lwowa

Lwowska odyseja to dwie książki opowiadające o losach Lilki i jej rodziny. Dziewczyna musi szybko dorosnąć w okrutnych czasach, które pozbawiają ją beztroski, a przynoszą jedynie niepewność co będzie jutro. Przedwojenne i wojenne dzieje bogatej rodziny Linderów oraz związanych z nimi ludzi wciągają jak wir. Kto zaczął już oderwie się zanim nie skończy.

Pora westchnień, pora burz

Jest to początek cyklu „Lwowskiej odysei” Magdaleny Kawki. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Autorka jest socjologiem, czytelnikom dała się już jednak poznać z kilku powieści. Jak sama przyznaje, we Lwowie mieszkali jej dziadkowie, którzy na zawsze zachowali sentyment do tego miasta.

Jest rok 1938. Obok siebie mieszkają Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Lwowianie dumni są ze swego miasta. Szczególne miejsce w ich pamięci zajmuje Cmentarz Orląt Lwowskich, bohatersko walczących o polskość Lwowa.
Główną bohaterką powieści jest Lilka. Wraz z koleżankami przygotowuje się do matury, która spędza dziewczynom sen z powiek. Lilka ma dość bogatych rodziców, toteż niczego jej nie brakuje. Młoda dziewczyna korzysta z uroków życia. Odwiedza lwowskie kawiarnie, spaceruje po parkach. Żyje i jest szczęśliwa. Szczęśliwy jest także sam Lwów.

Niestety w mieście zaczynają do głosu, coraz częściej dochodzić nacjonaliści ukraińscy. Jednak nikt sobie z tego nic nie robi. Aż do pierwszych dni września, kiedy to Lwów zostaje wplątany w wojenną zawieruchę. Życie Lilki zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Jej rodzina popada w nędzę. Wkrótce jej ojciec zostaje wywieziony na Sybir.

Jednak to nie jedyne problemy, z jakimi musi się zmierzyć dziewczyna. Wojna przyspiesza wkroczenie w dorosłość. Jakże inna to dorosłość od tej wymarzonej. Na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo i śmierć. Nie wiadomo, komu można zaufać. Dawni przyjaciele zamieniają się w przeciwników. Niektórzy podejmują współpracę z sowieckim okupantem. Inni angażują się w sprawę ukraińską. Jest to ważny wątek w powieści, umiejętnie prowadzony przez autorkę. Magdalena Kawka nie podaje prostych odpowiedzi, raczej stawia problem i pobudza czytelnika do myślenia, podając różne argumenty.

Powrót z piekła

Zachęcona ostatnimi zdaniami zawartymi przez Magdalenę Kawkę w pierwszym tomie Lwowskiej Odysei od razu sięgnęłam po kolejny, który prezentuje nam kontynuację losów rodziny Lindner. Tutaj wraz z Gustawem przenosimy się na Syberię, gdzie ojciec Lilki w okrutnych warunkach pracuje przy wyrębie lasu. Mimo pobytu w łagrze myślami jest przy swoich najbliższych we Lwowie.

Ciężka praca przy wyrębie lasu, mróz, głód, choroby i niepokój o najbliższych to codzienność Gustawa i jego towarzyszy niedoli. Tymczasem we Lwowie zmienił się okupant, nadeszli Niemcy. W eleganckich mundurach, ale równie bezwzględni jak Rosjanie. Głód i bieda dotykają wszystkich lwowian, także tutaj trwa walka o przetrwanie.

To wciąż czas trudnych decyzji, czas strachu i upokorzeń. Czy wojna usprawiedliwia wszystko? Czy wytęskniony powrót ukochanego może sprawić ból? Czy miłość potrafi wszystko wybaczyć?

Tom drugi skończył się zbyt szybko. Ledwie zaczęłam czytać i koniec .Teraz z niecierpliwością będę czekała na kolejną część powieści.

Moja opinia

Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, która zauroczyła mnie jednocześnie językiem powieści i wiedzą historyczną, w którą wplotła losy głównych bohaterów. Nie zabrakło tutaj emocji, przemyśleń, a nawet ożywienia w sercu. Bardzo serdecznie polecam wszystkim, którzy lubią powieści obyczajowe i takie, które posiadają tło historyczne w tle. Autorka przedstawia rozterki ludzi w tak trudnych czasach: przeżyć za wszelką cenę nie zważając na zasady, czy zachować twarz i honor, i próbować przetrwać mimo wszystko. Lilka i jej rówieśnicy musieli szybko dorosnąć, dokonać wyboru ścieżki jaką chcą podążać. Wojna zmieniła świat i ludzi.

Lwowska odyseja zmusza do wielu refleksji, wzrusza i naprawdę porusza serce. Przepaść między tym jak ludzie żyli przed wojną, a tym co się stało po jej wybuchu, jest niewyobrażalna. Lwowska odyseja napisana jest pięknym językiem , który dodatkowo pobudza wyobraźnię i nie pozwoli pozostać obojętnym na losy bohaterów tej powieści. Cieszę się, że pod ręką mam kolejny tom, bo końcówka nie pozwala czekać dłużej- muszę wiedzieć jak potoczą się losy Lilki, Wiktora, Jakuba, Wandy, Gustawa, Marianny i reszty bohaterów.

Obie książki czyta się zachłannie i z pasją. Wywołują ogromne emocje. Zawsze, gdy czytam takie książki, myślę sobie, że choć to fikcja literacka, to gdzieś podobni ludzie mogli żyć, mogli w tych okrutnych czasach mierzyć się z takimi wyborami. Chcieli żyć, marzyć, kochać, a nie było im to dane.

Miłość w obliczu wojny, rodzinne dramaty, niespełnione marzenia, życie, które miało wyglądać zupełnie inaczej i człowiek jako ten, który może wyrządzić wiele zła albo wyciągnąć pomocną dłoń.

Aleksandra Załęska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *