„Oko pustyni” – recenzja

Gdy przed rokiem pisałam Wam o debiutanckiej powieści Richarda Schwartza „Pierwszy Róg” http://www.superpani.pl/bez-kategorii/pierwszy-rog-tajemnica-askiru/  – nie spodziewałam się, że tak szybko będę mieć w rękach już trzeci tom przygód jej bohaterów. „Oko pustyni” kontynuuje wielką czytelniczą podróż dla miłośników high fantasy – i jest to dobra kontynuacja, choć klimat i tło zmienia się diametralnie

Tym razem bohaterowie powieści: wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali członkowie drużyny, w poszukiwaniu sojuszników przeciw okrutnemu Imprium Thalaku, trafiają do pustynnego Besarajnu, będącego niegdyś częścią Askiru. Tu wcześniej ginie słuch o Leandrze, schwytanej wraz z innymi w pułapkę przez handlarzy niewolników.

Wszystkim udaje się uciec, tylko nie Leandrze, rozpoczyna się więc walka o jej uwolnienie. W tle mamy walkę o tron, a tam, gdzie jest walka o władzę, są polityczne intrygi i bezpardonowe usuwanie przeciwników. Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z nie lada wyzwaniami, które, jak przeczuwam po ostatnich stronach powieści, nie skończą się na trzecim tomie…

Jeśli szukacie lektury na długie letnie wieczory, to nie jest powieść dla Was. Jeśli jednak szukacie dobrej fantastycznej powieści, którą pochłoniecie w jeden czy dwa wieczory – musicie po nią sięgnąć. Dzięki znakomitym dialogom, szczegółowemu oddaniu epoki i miejsca i i pełnokrwistym bohaterom, przeniesiecie się w miejsca Wam zupełnie nie znane. A potem będziecie czekać na czwartą część.

„Oko pustyni” Richard Schwartz – Wydawnictwo Initium

Małgorzata Lis-Skupińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *